W ponownych procesach trzeba ustalić, czy doszło do rozpowszechnienia plików, a jeśli tak, to jaką szkodę to spowodowało
Zapadły pierwsze orzeczenia sądów II instancji w sprawach o rozpowszechnienie plików z materiałami Domu Wydawniczego Longpress. O firmie zrobiło się głośno, gdy zaczęła masowo kierować do policji i prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa poprzez bezprawne udostępnianie plików z jej utworami. Część użytkowników dostawała też propozycje zawarcia ugody po zapłaceniu określonej sumy. W przeciwnym razie groziło im skierowanie spraw do sądów. A te w I instancji najczęściej uznawały oskarżonych za winnych nieumyślnego rozpowszechnienia utworów, czyli czynu z art. 116 par. 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 ze zm.). Grozi za to nawet kara pozbawienia wolności do jednego roku. Regułą jednak było warunkowe umarzanie sprawy i jednoczesne zasądzanie na rzecz DW Longpress zapłaty od 3,5 tys. do 4,5 tys. zł.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.