Małgorzata Kryszkiewicz: Zmowa milczenia

Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata KryszkiewiczDGP
26 sierpnia 2011

Program łagodzenia kar za udział w niedozwolonym porozumieniu nie przyniósł rezultatów. Firmy nie chcą na siebie donosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dlaczego? Bo im się to nie kalkuluje.

Biznesem rządzą twarde zasady. Liczy się przede wszystkim zysk. Trudno więc się spodziewać, że firmy dobrowolnie zrezygnują z profitów, nawet jeżeli płyną one z działań nie do końca zgodnych z prawem. Zwłaszcza gdy prawdopodobieństwo złapania na gorącym uczynku jest znikome.

Zmowa ma to do siebie, że owiana jest głęboką tajemnicą. Zazwyczaj decyzja o zawarciu niedozwolonego porozumienia zapada na spotkaniu w cztery oczy. Nie ma w takich sprawach namacalnych dowodów. Zainteresowane strony nie wymieniają między sobą korespondencji, nie zawierają umów na piśmie. A skoro tak, to wykrycie zmowy bez pomocy samych firm, uczestników porozumienia, graniczy niemal z cudem.

Pozostało 61% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.