Polskie obejście unijnych przepisów. Jak Sejm wypaczył dyrektywę policyjną

Radiowóz, polska policja
Unijna dyrektywa pozwala na zastosowanie wyłączenia przedmiotowego. Możliwe więc jest niestosowanie postanowień dyrektywy do spraw wchodzących w zakres bezpieczeństwa narodowegoShutterStock
17 grudnia 2018

Nie pomogła krytyczna opinia Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Nic nie wskórały organizacje pozarządowe z Fundacją Panoptykon na czele. Zlekceważono głos rzecznika praw obywatelskich. Sejm uchwalił ustawę o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości. Stanowić ona powinna implementację dyrektywy 2016/680 nazywanej potocznie policyjną. W praktyce jednak polski rząd zaproponował parlamentarzystom obejście unijnych przepisów, a ci to zaakceptowali.

O co chodzi? Rodzima ustawa jest swoistego rodzaju RODO dla służb. Powinna określać zasady gromadzenia i przetwarzania danych osobowych obywateli przez policję, specsłużby i straże. I tak jest, choć ustawodawca postanowił wyłączyć spod zakresu jej obowiązywania wiele państwowych instytucji, na czele z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.