Lasy Państwowe kwestionują ceny transakcyjne gruntów, które nabywają w drodze pierwokupu. A prawnicy przekonują, że nie powinny zarabiać na przejmowaniu terenów.
307 tys. zł – na zapłatę takiej kwoty umówił się ze swoim kontrahentem mieszkaniec Wielkopolski. Chodziło o 7,69 ha lasów. Transakcja została jednak zablokowana. Zainteresowanie nabyciem gruntu wyraziły bowiem Lasy Państwowe, które skorzystały z prawa pierwokupu. I nie budziłoby to wątpliwości, gdyby nie to, że państwowy monopolista drzewny za nieruchomość chce zapłacić o 60 tys. zł mniej.
– Lasy Państwowe uznały, że ustalona w umowie cena była rażąco wysoka. Według wyceny powołanego przez nich rzeczoznawcy majątkowego grunt mojego klienta jest wart dokładnie 243 436 zł. Sprawa trafiła do sądu, który finalnie ustalić ma cenę nieruchomości. Pierwsza rozprawa odbędzie się w maju, rok po zawarciu umowy przenoszącej własność działki – informuje radca prawny Piotr Dobrowolski, prowadzący kancelarię w Poznaniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.