Mam problem z lokalami, które wynajmuję od gminy. W jednym z nich prowadzę nadal działalność, ale mam sprawę sądową o wydanie, bo czynsz za cztery miesiące zapłaciłem z opóźnieniem, po wyznaczonym dodatkowo przez gminę miesięcznym terminie. Zgodnie z umową brak dwóch rat skutkuje natychmiastowym rozwiązaniem umowy. Drugi lokal oddałem, jednak gmina też wytoczyła mi w związku z nim sprawę. Nie płaciłem za niego, bo nie nadawał się do użytku (pękły ściany i strop). Wzywałem gminę do obniżki czynszu, niestety bez reakcji. Nie wykonywała remontów przez lata, ja zajmowałem się tym, czym powinienem w ramach najmu, czyli naprawą okien, instalacji itp. Czy roszczenia gminy są słuszne?
Każde z roszczeń gminy wymaga odrębnej oceny prawnej. Niezbędne jest przede wszystkim odniesienie się do regulacji kodeksu cywilnego (dalej: k.c.). W art. 659 par. 1 k.c. wskazano, że przez umowę najmu wynajmujący zobowiązuje się oddać najemcy rzecz do używania przez czas oznaczony lub nieoznaczony, a najemca zobowiązuje się płacić wynajmującemu umówiony czynsz. Z kolei w art. 687 k.c. postanowiono, że jeżeli najemca lokalu zwleka z zapłatą czynszu co najmniej za dwa pełne okresy płatności, a wynajmujący zamierza wypowiedzieć najem bez zachowania terminów wypowiedzenia, powinien uprzedzić najemcę na piśmie, udzielając mu dodatkowego terminu miesięcznego do zapłaty zaległego czynszu. W tym przypadku umowa najmu przewidywała również, że przy zaległościach przekraczających dwa miesiące istnieje możliwość jej rozwiązania w trybie natychmiastowym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.