Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury: Najlepiej przygotowani zmieścili się w limicie czasu

Rafał Dzyr, zastępca dyrektora ds. aplikacji Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach
Rafał Dzyr, zastępca dyrektora ds. aplikacji Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach Fot. Jacek TaranDGP
19 sierpnia 2010

Kandydaci oceniają tegoroczny egzamin do krakowskiej szkoły przygotowującej do zawodu sędziego i prokuratora jako bardzo trudny. Czy zgadza się pan z tym stwierdzeniem?

Przede wszystkim trzeba odróżnić konkurs od egzaminu. Celem konkursu jest wyłonienie najlepszych kandydatów, a nie potwierdzenie zdobytego na uniwersytecie wykształcenia. Istotnie, obydwa etapy konkursu na aplikację ogólną nie były łatwe. Pozwoli to jednak na wyłonienie limitowanej grupy absolwentów wydziałów prawa, których państwo zamierza dalej kształcić na swój koszt. Takie studia z istoty swej mają charakter elitarny.

Najwięcej skarg, jakie redakcja otrzymuje od aplikantów, dotyczy krótkiego czasu na rozwiązanie kazusów.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.