Nie wszystkie samorządy wywiązują się z obowiązku przekazywania danych o dłużnikach alimentacyjnych biurom informacji gospodarczej. A taki nakaz mają od 1 lipca 2015 r. Okazuje się, że jest to uciążliwe, bo nie ma scentralizowanego systemu przekazywania tych danych. Wysyłać trzeba do każdego BIG-u z osobna. Na rynku funkcjonuje obecnie już pięć takich podmiotów.
Zdarza się też, że samorządy o swoich powinnościach zapominają. Inne zaś nie wiedzą nawet, że o dłużnikach muszą powiadamiać każdy BIG. Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor zwraca uwagę, że znowelizowana ustawa o pomocy osobom uprawnionym do alimentów ma braki. Nie wprowadziła bowiem sankcji dla gminnych maruderów. Biura twierdzą, że tracą na tym nie tylko przedsiębiorcy czy banki. Nawet dla samych gmin jest to niekorzystne. Niezgłoszenie dłużnika do każdego BIG-u powoduje bowiem, że niepłacącemu alimentów łatwiej uniknąć sankcji uniemożliwiających choćby zaciągnięcie kredytu. W konsekwencji nie będzie mu zależeć na spłacie zadłużenia, na czym straci również samorząd wypłacający zaległości z Funduszu Alimentacyjnego. A Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich zastanawia się, czy czasem powodem uchylania się gmin od obowiązku może być i to, że któryś z dłużników jest „krewnym lub znajomym królika”...
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.