Wracają echa sprawy sprzed pięćdziesięciu lat. Jeden ze spadkobierców Stanisława Wawrzeckiego, skazanego na karę śmierci przedsiębiorcy, domaga się zwrotu skonfiskowanych ruchomości i nieruchomości należących do skazanego oraz jego rodziny.
Proces z połowy lat 60. odbył się z rażącym naruszeniem prawa. Przeprowadzony był w trybie doraźnym (na podstawie dekretu PKWN z 1945 r.), skazany nie miał prawa do odwołania się do drugiej instancji, a obrońcy nie dostali nawet uzasadnienia wyroku. Co więcej, karę śmierci orzeczono za czyn normalnie zagrożony karą do pięciu lat więzienia.
Autopromocja
Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
