Autopromocja

Żeby zmienić konstytucję potrzebny jest konsensus

Andrzej Zoll, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego
Andrzej Zoll, profesor Uniwersytetu JagiellońskiegoDGP
3 września 2008

Ustawa zasadnicza wystarczająco określa uprawnienia i obowiązki prezydenta i premiera, twierdzą eksperci. Zmiany konstytucji nie można dokonywać pod wpływem wydarzeń politycznych. Za politykę zagraniczną odpowiedzialny jest rząd, ale musi konsultować się z głową państwa.

Premier twierdzi, że należy przystąpić do prac nad zmianą konstytucji. Jego zdaniem, ustawa zasadnicza powinna wyraźnie określać zakres kompetencji premiera i głowy państwa. Bezpośrednim impulsem inicjatywy premiera był spór na linii prezydent - rząd o reprezentację Polski na poniedziałkowym posiedzeniu Rady Europejskiej. Propozycje nowego uregulowania kompetencji prezydenta i premiera mogą już jutro zostać przedstawione podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej do Rozpatrzenia Poselskich Projektów Ustaw o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Tymczasem konstytucjonaliści uważają, że ustawa zasadnicza nie powinna być zmieniana pod wpływem bieżących wydarzeń.

Polityczne debaty

Na czwartkowym posiedzeniu Komisja Nadzwyczajna będzie zajmowała się zmianami dotyczącymi zniesienia immunitetu formalnego parlamentarzystów oraz zakazem kandydowania do Sejmu i Senatu osób skazanych za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego. Podczas dyskusji mogą paść pierwsze propozycje zmiany konstytucji także w innym zakresie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.