Autopromocja

Kasprzycka: Sąd Ostateczny nie powinien być sądem pierwszej instancji

Barbara Kasprzycka
Barbara Kasprzycka, kierownik działu prawoDGP
29 sierpnia 2012

Nie wypada, by cywilizowany człowiek przyznawał się, że odkrywa w sobie nieraz odruchy odwetu. Przyjęło się – zwłaszcza po 1989 r., a jeszcze bardziej podczas uchwalania nowych, „wolnych” ustaw karnych w 1997 r. – że w prawie nie powinno chodzić o zemstę, lecz o resocjalizację: „przywrócenie społeczeństwu” jednostek, które zbłądziły. Bo przecież nikt nie błądzi z własnej woli.

 Winne są warunki, w jakich rósł, to, że rodzice kłócili się przy obiedzie, a w szkole podczas lekcji pani robiła manicure. Dlatego zrezygnowaliśmy z kary śmierci i z wyuczoną odrazą myślimy o dożywotnim więzieniu.

Norwegia – od lat w czołówce państw, w których najlepiej się żyje – nie pozwala sobie na dawanie upustu emocjom. Zwyrol, który z zimną krwią zabija 77 ludzi, zasługuje według tamtejszego prawa na 21 lat odsiadki z wiktem, opierunkiem, laptopem i dostępem do sieci. Inna rzecz, że społeczne emocje w Norwegii na tyle już wystygły, że nie odbywają się protesty z żądaniem zaostrzenia kar.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.