Autopromocja

Przewoźnik obsługujący transport zbiorowy zarobi tyle, ile pozwoli mu minister

26 lipca 2011

Rząd chce odgórnie określić zysk przewoźników obsługujących transport zbiorowy, czyli de facto ograniczyć ich zarobki. Samorządowcy już przestrzegają, że projekt może się okazać prawnym bublem.

8 proc. przychodów w przypadku transportu drogowego i 6 proc. – kolejowego. Na tyle Ministerstwo Finansów w porozumieniu z resortem infrastruktury chce określić w przygotowywanym rozporządzeniu zysk operatora świadczącego usługi transportu zbiorowego na terenie gmin. Jest to o tyle istotne, że wspomniany rozsądny zysk będzie jednym z dwóch elementów (oprócz ponoszonych kosztów), na podstawie których operatorom wypłacane będą rekompensaty z tytułu świadczenia usług w zakresie transportu publicznego (czyli np. straty poniesione w związku z kursowaniem na nierentownych trasach czy ulgami biletowymi dla pasażerów). – Innymi słowy żądania przewoźników byłyby ograniczone – ocenia Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.

Rozporządzenie ma dostosować polskie prawo do przepisów UE. Jego projektem zajmie się jutro Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego. Choć nowe zasady mają być na rękę samorządowcom, to jednak z naszych ustaleń wynika, że w środę zakwestionują oni projekt. Wątpliwości budzi sposób wyliczania rozsądnego zysku. Prawo unijne bowiem w żaden sposób tego nie precyzuje. A polski rząd ma własny pomysł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.