Autopromocja

Zamówienia publiczne: Przetarg, który nie ma końca. InPost żąda od państwa 30 mln zł

Listonosz
W międzyczasie InPost popadł w problemy finansowe. W sierpniu ub.r. głośno było o sprzedaży jego udziałów w spółce Bezpieczny List, której pracownicy nie otrzymali wynagrodzeń.ShutterStock
30 stycznia 2017

Przez dwa lata, mimo dziewięciu korzystnych dla niego orzeczeń, odmawiano mu zawarcia kontraktu na przesyłki dla administracji rządowej. Formalnie przetarg wciąż trwa, bo jego organizator – Centrum Usług Wspólnych (obecnie Centrum Obsługi Administracji Rządowej) – uważa, że wciąż nie wyczerpał drogi prawnej.

Przez dwa poprzednie lata InPost, jako zwycięzca przetargu, powinien dostarczać korespondencję z ponad stu instytucji administracji rządowej. Tyle że umowa na tę usługę nigdy nie została zawarta. Formalnie przetarg wciąż trwa, bo jego organizator – Centrum Usług Wspólnych (obecnie Centrum Obsługi Administracji Rządowej) – uważa, że wciąż nie wyczerpał drogi prawnej. Tymczasem umowy nie da się już zawrzeć, bo miała się zakończyć wraz z upływem 2016 r. Dlatego InPost w ostatnich dniach przesłał CUW wezwanie do zapłaty 30 mln zł.

– Ta sprawa pokazuje, że w starciu z administracją publiczną przedsiębiorca jest bezbronny, nawet gdy sądy konsekwentnie orzekają na jego korzyść. Co z tego, że wygrał przetarg, skoro nie ma sposobu, by doprowadzić do zawarcia kontraktu – komentuje Marek Kowalski, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.