Obecnie, uchwalając plan zagospodarowania, burmistrz nie musi uwzględniać uwag właścicieli. Spory mieszkańców z lokalną władzą wydłużają procedurę realizacji inwestycji budowlanych. Ministerstwo chce obowiązkowej mediacji pomiędzy lokalnymi politykami a mieszkańcami.
Właściciele nieruchomości nie mają dziś wpływu na sposób ich zagospodarowania. Nawet jeżeli działka jest budowlana, to wcale nie oznacza, że jej właściciel w przyszłości wybuduje na niej dom. Gmina może bowiem uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który całkowicie zmieni przeznaczenie nieruchomości. Co prawda, przy uchwalaniu planu właściciel może zgłaszać uwagi i wnioski, jednak wójt, burmistrz lub prezydent miasta nie musi ich uwzględniać. Przedstawiciel lokalnej władzy nie ma obowiązku uzasadniać właścicielom nieruchomości swojej decyzji.
Lokalna polityka
O tym, jak krzywdzące dla właścicieli nieruchomości mogą być obowiązujące w Polsce procedury planistyczne, przekonali się m.in. mieszkańcy Okrzeszyna z podwarszawskiej gminy Konstancin.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.