Autopromocja

Sąd Najwyższy o zasiedzeniu nieruchomości: dobrą wiarę trzeba udowodnić

14 października 2010

Jeżeli ubiegający się o zasiedzenie nieruchomości na własność nie wykaże, że był jej posiadaczem w dobrej wierze, tzn. przez cały czas był przekonany, że włada nią jak właściciel, termin do zasiedzenia wynosi 30 lat.

Henryk S. był właścicielem 26-ha gospodarstwa rolnego na Mazurach. Nabył je w zamian za emeryturę, a po jakimś czasie wyjechał do Niemiec w ramach akcji przesiedleńczej. Józef S., sąsiad, był wtedy w trudnej sytuacji materialnej i rodzinnej, więc poszedł do urzędu gminy zapytać się, czy wraz z rodziną będzie się mógł tam przeprowadzić. Naczelnik powiedział, że może tam mieszkać. Poinformował go także, że jest to mienie przesiedleńcze. I tak od lutego 1983 r. Józef S., a po jego śmierci syn Kazimierz posiadali tę nieruchomość. Po upływie 20 lat Kazimierz S. wystąpił do sądu z wnioskiem o stwierdzenie, że z dniem 18 lutego 2003 r. nabył nieruchomość na własność przez zasiedzenie.

Wniosek starosty

Wniosek złożył też Skarb Państwa, starosta, który stwierdził w nim, że jeżeli niemożliwe będzie stwierdzenie zasiedzenia na rzecz Kazimierza, to wtedy należy orzec zasiedzenie na jego rzecz.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.