11 marca br. po raz pierwszy za stołem sędziowskim zasiadł Kamil Zaradkiewicz. I od razu poprosił o wsparcie Trybunał Konstytucyjny.
Kamil Zaradkiewicz należy do nowych sędziów Sądu Najwyższego, których status jest kwestionowany i którzy przez długi czas z tego powodu nie byli dopuszczani do orzekania. Sytuacja uległa zmianie po tym, jak prezydent znowelizował regulamin SN (Dz.U. z 2019 r. poz. 274). Teraz to nie prezesi izb, a sami sędziowie wyznaczają sobie wokandy. Z uprawnienia tego skorzystał Kamil Zaradkiewicz i 7 marca zarządzeniem wyznaczył sobie termin posiedzenia na 11 marca. Posiedzenie w składzie jednoosobowym odbyło się, jednak nie zaowocowało wydaniem orzeczenia.
Kontrowersyjny wniosek
Wszystko dlatego, że Kamil Zaradkiewicz postanowił zawiesić postępowanie i zapytać Trybunał Konstytucyjny o zgodność z ustawą zasadniczą pewnego przepisu kodeksu postępowania cywilnego. Przy tej okazji zwrócił się do TK także z wnioskiem „o udzielenie zabezpieczenia poprzez zakazanie zmiany składu” w sprawie, w której zostały zadane pytania i w której orzekającym jest on sam. Zabezpieczenie miałoby trwać do momentu wydania wyroku przez TK. Jak wskazano w uzasadnieniu wniosku, udzielenie zabezpieczenia jest konieczne, gdyż „co najmniej od listopada 2018 r. są formułowane publicznie przez niektóre osoby będące piastunami organów Sądu Najwyższego nieznajdujące merytorycznego uzasadnienia ani podstaw prawnych poglądy podające w wątpliwość status sędziów Sądu Najwyższego, w tym w składzie w niniejszej sprawie”. Zaradkiewicz przypomina, że od 30 października 2018 r. podejmowane są także przez te osoby „nieznajdujące podstawy prawnej działania stanowiące w ocenie Sądu obejście konstytucyjnych gwarancji art. 178 ust. 1 oraz art. 180 ust. 1 gwarantujących nieusuwalność i niezawisłość (wewnętrzną) sędziów”. Chodzi o decyzje prezesów izb, którzy uznali, że do czasu rozwiania wątpliwości co do statusu nowych sędziów SN (miałoby to nastąpić z momentem wydania orzeczenia przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej), osoby takie nie powinny podejmować czynności orzeczniczych. Jak ocenia sędzia Zaradkiewicz, „są to zachowania bezprecedensowe, godzące w istocie w fundamenty ustrojowe Rzeczypospolitej Polskiej”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.