Kolejna prawnicza łamigłówka w Sądzie Najwyższym. Kamil Zaradkiewicz prosi o wsparcie TK

11 marca br. po raz pierwszy za stołem sędziowskim zasiadł Kamil Zaradkiewicz. I od razu poprosił o wsparcie Trybunał Konstytucyjny.
Sąd NajwyższyShutterStock
21 marca 2019

11 marca br. po raz pierwszy za stołem sędziowskim zasiadł Kamil Zaradkiewicz. I od razu poprosił o wsparcie Trybunał Konstytucyjny.

Zabezpieczenie roszczeń niepieniężnych.
Zabezpieczenie roszczeń niepieniężnych.

Kamil Zaradkiewicz należy do nowych sędziów Sądu Najwyższego, których status jest kwestionowany i którzy przez długi czas z tego powodu nie byli dopuszczani do orzekania. Sytuacja uległa zmianie po tym, jak prezydent znowelizował regulamin SN (Dz.U. z 2019 r. poz. 274). Teraz to nie prezesi izb, a sami sędziowie wyznaczają sobie wokandy. Z uprawnienia tego skorzystał Kamil Zaradkiewicz i 7 marca zarządzeniem wyznaczył sobie termin posiedzenia na 11 marca. Posiedzenie w składzie jednoosobowym odbyło się, jednak nie zaowocowało wydaniem orzeczenia.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.