Rodzina zaginionego nie może się starać o rentę, jeśli osoba nie została uznana za zmarłą. Prawnicy postulują skrócenie okresu potrzebnego do uznania za zmarłego, z 10 do 5 lat.
W Polsce rocznie uznaje się za zaginionych ok. 15 tys. osób. Mieszkanka Wałbrzycha już osiem lat szuka swego męża. Do tej pory kobieta nie wie, czy mężczyzna żyje, czy też zmarł i nie odnaleziono jego ciała. Sytuacja prawna żony zaginionego jest skomplikowana, ponieważ kodeks cywilny wskazuje, że od zaginięcia osoby do uznania jej przez sąd za zmarłą musi upłynąć aż 10 lat, ale gdy osoba w chwili zaginięcia miała 70 lat, wystarczy, że minie 5 lat.
– W czasie tak długiego okresu potrzebnego do uznania za zmarłego problemem jest ponoszenie odpowiedzialności za zadłużenie zaginionych przez ich małżonków – tłumaczy mecenas Zofia Kołakowska, której warszawska kancelaria pomaga rodzinom osób zaginionych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.