Kasprzycka: Nie chcę państwa w państwie

5 sierpnia 2015

Przyjęło się w demokracji, że jak ktoś ma władzę, to powinien też mieć nad sobą kontrolę społeczną. Dopiero pozyskane – pośrednio lub bezpośrednio – zaufanie ludzi uzasadnia korzystanie przez rządzących z pieniędzy podatników. I utrata tego zaufania, co do zasady, prędzej lub później powinna odcinać od budżetowego źródełka.

Tak to działa w samorządach, tak działa we władzy ustawodawczej i wykonawczej, a także – zaryzykuję – w czwartej władzy, jak nazywa się prasę. Gdy czytelnicy przestają ufać – przestają też płacić, proste. Jest jednak wyjątek – władza sądownicza. I choćby potencjalne powiązanie jej z mechanizmami demokracji budzi zawsze największy opór.

Pozostało 67% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png