Zakaz reklamowania się notariuszy ma swoje uzasadnienie ustawowe i pochodzi wprost z Kodeksu etyki zawodowej notariusza, w którym powiedziane jest, że notariusz powinien wystrzegać się jakichkolwiek form nieuczciwej konkurencji. A do działań nieuczciwej konkurencji zalicza się również uprawianie reklamy osobistej w jakiejkolwiek postaci - mówi Joanna Greguła, notariusz, rzecznik Krajowej Rady Notarialnej
Skąd pomysł aby zakazać pozycjonowania stron notariuszy? Czy były takie przypadki? Jak władze notariatu reagowały?
Notariat idzie z duchem czasu i jak najbardziej akceptuje posiadanie przez notariuszy stron internetowych. Ma to służyć ułatwieniu zdobywania informacji osobom zainteresowanym. Czym innym jest jednak informacja, a czym innym reklama, której jedną z form jest pozycjonowanie stron internetowych. Ten „pomysł” nie jest niczym nowym, ani zaskakującym. Zakaz reklamowania się notariuszy ma swoje uzasadnienie ustawowe i pochodzi wprost z Kodeksu etyki zawodowej notariusza, w którym powiedziane jest, że notariusz powinien wystrzegać się jakichkolwiek form nieuczciwej konkurencji. A do działań nieuczciwej konkurencji zalicza się również uprawianie reklamy osobistej w jakiejkolwiek postaci.
Skąd taki rygoryzm u notariuszy w kwestii reklamy?
W notariacie u podstaw zarówno Kodeksu etyki zawodowej, jak i uchwały Krajowej Rady Notarialnej leży odróżnienie specyficznej roli, jaką notariusze pełnią w polskim systemie prawnym w stosunku od innych zawodów pomocy prawnej. Notariusz to przede wszystkim funkcjonariusz publiczny, gwarantujący w imieniu państwa poprawność czynności prawnych oraz bezpieczeństwo naszych majątków, a dokumenty przez niego wydawane mają rangę dokumentów urzędowych (podobnie jak dokumenty wydawane przez sądy powszechne). Notariusz nie jest przecież reprezentantem strony, jest reprezentantem Państwa!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.