Autopromocja

Screeny stron www nie wystarczą, aby ukarać za narażanie klientów

27 lutego 2014

Strona, która domaga się uznania wzorca umowy za niedozwolony, musi udowodnić, że pozwany zawierał na jego podstawie umowy z konsumentami.

TEZA

Samo zamieszczenie wzorca umowy w internecie nie jest równoznaczne z umożliwieniem zawarcia umowy z drugą stroną. Twierdzenia strony powodowej muszą być nie tylko poparte dowodami, ale i wiarygodne.

STAN FAKTYCZNY

Stowarzyszenie domagało się uznania za niedozwolone i zakazania wykorzystywania przez B.W. w obrocie z konsumentami postanowienia o treści: „Regulamin na stronie zleceniobiorcy (...) może zostać zmieniony poprzez zleceniobiorcę w każdym czasie przez jego opublikowanie”.

Stowarzyszenie wskazało, że B.W. wprowadził wzorzec umowy do obrotu prawnego, publikując go na prowadzonej przez siebie stronie internetowej.

W ocenie stowarzyszenia jest to niedozwolona klauzula, gdyż jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumentów. Sprawa trafiła do sądu.

UZASADNIENIE

Sąd okręgowy oddalił powództwo stowarzyszenia. Wyjaśnił, że stosownie do art. 6 kodeksu cywilnego ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami to na stronach ciąży obowiązek dowodzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne, a co za tym idzie – to strony są w pełni odpowiedzialne za wynik tego postępowania.

Ponadto zgodnie z art. 232 kodeksu postępowania cywilnego strony są zobowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne.

Powołane przepisy statuują obowiązującą w polskim procesie cywilnym zasadę kontradyktoryjności. Oznacza ona, że gromadzenie materiału procesowego należy do stron procesu. Jeżeli strona pozostanie bierna, to musi się liczyć z ujemnymi konsekwencjami, np. oddaleniem powództwa.

Powód nie wykazał, aby możliwe było zawieranie umów z konsumentami inkorporujących powołany przez niego wzorzec umów.

Zgodnie z regulaminem serwisu z usług świadczonych przez zleceniobiorcę, czyli pozwanego, można skorzystać po uprzednim zarejestrowaniu się na stronie serwisu. Dokonuje się tego poprzez podanie adresu e-mail oraz hasła. W celu złożenia zamówienia należy zalogować się na stronie internetowej, a następnie wypełnić odpowiedni formularz.

Z tego wynika, że bez posiadania konta konsument nie może skorzystać z usług pozwanego, czyli zawrzeć z nim umowy.

W ocenie sądu nawet z załączonego do pisma procesowego powoda wzorca umowy nie wynika fakt zalogowania użytkownika do serwisu, co mogłoby stanowić przesłankę oceny stosowania wzorca umowy przez pozwanego.

W kontekście powyższego nie sposób uznać, że samo zamieszczenie wzorca w internecie umożliwiał zawarcie umowy z pozwanym. Same twierdzenia powoda nie mogą zatem stanowić przesłanki zasadności powództwa, tym bardziej że strona pozwana zaprzeczyła im w całości.

Podkreślenia przy tym wymaga, że stosownie do treści uzasadnienia pozwu regulamin pozwanego powód otrzymał od konsumentów, którzy zawarli z pozwanym umowy.

Powód nie przedstawił ani kopii tychże umów, ani nie wskazał danych owych konsumentów, zaś twierdzenie o stosowaniu wzorca chciał dowodzić oświadczeniem i zeznaniem J.M., który przeglądając strony internetowe, dokonywał zrzutów (screenów) ich widoków. W tym kontekście twierdzenia strony powodowej, pomijając już to, że niepoparte dowodami, są niewiarygodne.

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 14 lutego 2014 r., sygn. akt XVII AmC 399/12

Cel instytucji ciężaru dowodu

Na ten temat wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Poznaniu. W wyroku z 5 czerwca 2013 r. (sygn. akt I ACa 390/13) wskazał, że instytucja ta w znaczeniu materialnym służy do kwalifikacji prawnej negatywnego wyniku postępowania dowodowego. Przepis regulujący rozkład ciężaru dowodu określa, jaki wpływ na wynik procesu ma nieudowodnienie pewnych faktów, inaczej mówiąc, kto poniesie wynikające z przepisów prawa materialnego negatywne konsekwencje ich nieudowodnienia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.