Autopromocja

Polacy największym przeciwnikiem dyrektywy tytoniowej w całej Unii

5 sierpnia 2011

Już nie tylko przemysł tytoniowy sprzeciwia się zmianom, jakie Bruksela chce wprowadzić do dyrektywy tytoniowej. Nowych przepisów nie chcą przedstawiciele handlu, władze lokalne, organizacje pozarządowe, a także sami obywatele Polski.

Aż 24 tys. z 85 tys. nadesłanych do KE opinii pochodzi właśnie z naszego kraju. Jak przyznała Komisja Europejska, dotychczas nigdy w historii nie wpłynęło do niej tak wiele odpowiedzi i opinii w jednej sprawie. Sprzeciw ze strony różnych grup interesu i obywateli budzą przede wszystkim pomysł wprowadzenia jednolitych, jednokolorowych opakowań papierosów, zakaz ich ekspozycji w sklepach oraz zakaz stosowania dodatków do ich produkcji. Kontrowersyjny jest jednak również zakaz produkcji i używania tzw. bezdymnych wyrobów tytoniowych. Zalicza się do nich m.in. popularna na Kaszubach tabaka – obecnie jest to jedyny bezdymny produkt tytoniowy legalnie dostępny w Polsce.

Zdaniem Krzysztofa Kajdy, eksperta PKPP Lewiatan, polski rząd powinien jak najszybciej wyrazić swoje stanowisko w tej sprawie. Szczególnie że teraz Komisja będzie przygotowywać raport oceniający, jakie skutki mogą nieść zakładane zmiany dla wspólnotowego rynku. A nowe regulacje przełożą się negatywnie na całą polską gospodarkę, co zresztą w swoich stanowiskach przedstawiły już Ministerstwo Rolnictwa oraz Polski Urząd Patentowy podlegający pod Ministerstwo Gospodarki. Jak dowiedział się „DGP”, 27 lipca dołączyło do nich Ministerstwo Finansów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.