Rozmawiamy z dr. LESZKIEM BOSKIEM, prezesem fundacji Academia Iuris - Obecny system nie przewiduje pomocy prawnej dla najuboższych na etapie przedsądowym. Lukę tę wypełniają tylko organizacje pozarządowe. Państwo nie próbuje rozwiązać tego problemu.
• W debacie publicznej nad projektem ustawy o świadczeniu pomocy prawnej osobom ubogim wyraził pan pogląd, że pewne elementy projektu mogą być niekonstytucyjne. Chodziło o wyłączenie niektórych spraw wspieranych przez Skarb Państwa. Dlaczego ustawodawca nie może dokonać takich wyłączeń?
- Projekt ustawy o pomocy prawnej finansowanej przez Skarb Państwa jest bardzo ważny dla osób, które nie mogą ze względów finansowych bronić swoich praw przed sądem i na etapie przedsądowym. Problem w tym, że projekt dokonuje zmiany rewolucyjnej nie tylko wprowadzając pomoc prawną na etapie przedsądowym, lecz zasadniczo zmieniając prawo ubogich, czyli konstrukcję ugruntowaną w systemie od okresu międzywojennego. Jeżeli ustawa ma dokonywać rewolucji w systemie, tj. zmieniać system pomocy prawnej na etapie sądowym, to musi uwzględniać daleko idące ograniczenia wynikające z konstytucyjnej gwarancji prawa do sądu. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego ustawodawca nie może wyłączać żadnej kategorii spraw sądowych z zakresu pomocy prawnej, ponieważ wyłączenia tego rodzaju należałoby kwalifikować jako zamknięcie drogi sądowej dla osób biednych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.