Autopromocja

Stolarz, historyk sztuki, pani z warzywniaka - wszyscy mogą robić ekspertyzy dzieł sztuki

Postępowanie cywilne
Postępowanie cywilneDGP
30 września 2011

Stolarz, rzeźbiarz, historyk sztuki czy pani z warzywniaka – wszystkie te osoby mogą wykonać ekspertyzę dzieła sztuki. Dlaczego tak jest? Obowiązujące przepisy nie określają, jakie kompetencje trzeba posiadać, aby wystawiać certyfikaty autentyczności obrazom czy rzeźbom.

Co gorsza, taki ekspert nie ma obowiązku posiadania ubezpieczenia. W przypadku gdy za jego radą kupimy obraz, który okaże się podróbką, trudno będzie więc odzyskać pechowo zainwestowane pieniądze. Nie trudno znaleźć się w takiej sytuacji, bo brak przepisów powoduje, że na naszym rynku dzieł sztuki często pojawiają się falsyfikaty.

– Najmniej sfałszowanych dzieł sztuki występuje na aukcjach, albowiem bardzo rzadko prymitywne falsyfikaty przechodzą wstępną weryfikację domów aukcyjnych. Choć właśnie te, które się uda wykryć w ofertach aukcyjnych, są nagłaśniane przez media i stanowią ostrzeżenie dla wszystkich uczestników rynku sztuki – podkreśla dr Wojciech Szafrański z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Polska jest jednym z niewielu krajów, gdzie obrót na rynku sztuki nie doczekał się rozwiązań legislacyjnych. We Francji ekspert jest traktowany na równi z notariuszem, a prężnie działający samorząd zawodowy zabezpiecza obrót przed fałszerstwami. Model szwajcarski natomiast zakłada udział na aukcjach urzędnika wyposażonego w prawo policji sesyjnej, który ma prawo cofnąć postąpienie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.