Jan B., były poseł Samoobrony i dyrektor niepublicznej szkoły podstawowej pod Warszawą, od 11 lipca przebywa w tymczasowym areszcie. Prokuratura zarzuca mu niewłaściwe zachowanie wobec 9-letniej uczestniczki półkolonii organizowanych przez Izabelińską Szkołę Montessori. Mężczyzna nie został prawomocnie skazany.
Do zdarzenia miało dojść 6 lipca, w pierwszym dniu wakacyjnych zajęć. Z ustaleń Onetu wynika, że dziewczynka miała zostać zabrana przez dyrektora do jego gabinetu. Tam podejrzany miał dotykać ją w miejscach intymnych oraz całować w usta. Dziewczynka miała uciec z pomieszczenia, gdy mężczyzna na chwilę się oddalił.
Rodzice dziecka jeszcze tego samego dnia skontaktowali się z policją. Formalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożyli następnego dnia. Dziewczynka została przesłuchana w specjalnie przygotowanym pomieszczeniu dla małoletnich świadków. Następnie policja przeprowadziła przeszukania w szkole i domu podejrzanego.
Informacje o śledztwie potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prokurator Piotr Skiba. Poinformował, że postępowanie rozpoczęło się po zawiadomieniu jednego z rodziców uczestniczki półkolonii. Prokuratura nie ujawniła szczegółów, powołując się na dobro śledztwa.
Sąd uznał zeznania dziecka za wiarygodne
Decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztowania sąd uzasadnił wysoką karą grożącą za zarzucany czyn, obawą matactwa oraz wynikami przesłuchania dziewczynki. W obecności biegłego psychologa miała ona przedstawić wersję wydarzeń, którą specjalista ocenił jako wiarygodną.
Sąd wskazał, że relacja pokrzywdzonej była – z uwzględnieniem jej wieku – konsekwentna i jednoznaczna. W ocenie sądu sposób zachowania dziecka podczas przesłuchania i po zdarzeniu nie wskazywał, aby chciało ono bezpodstawnie obciążyć dorosłego mężczyznę, którego poznało dopiero tego dnia.
Rodzice przekazali, że wcześniej rozmawiali z córką o możliwych niepokojących zachowaniach osób dorosłych. Po powrocie z półkolonii dziewczynka miała od razu opowiedzieć matce o sytuacji w gabinecie. Rodzina objęła ją opieką psychologiczną.
W trakcie zajęć dziewczynka miała przebywać z dwiema innymi uczestniczkami półkolonii. Według relacji rodziców Jan B. miał zaproponować dzieciom zabawę, a następnie zaprosić je do gabinetu. Ojciec 9-latki twierdzi również, że mężczyzna miał wcześniej nagrywać dziewczynki telefonem podczas oprowadzania ich po budynku.
Zarzut z Kodeksu karnego i kara do 15 lat więzienia
Śledztwo dotyczy czynu kwalifikowanego z art. 200 § 1 Kodeksu karnego. Przepis obejmuje obcowanie seksualne z osobą poniżej 15. roku życia, inną czynność seksualną wobec takiej osoby albo doprowadzenie jej do poddania się takim czynnościom. Za popełnienie przestępstwa grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Na obecnym etapie postępowania Jan B. ma status podejrzanego. O jego winie może rozstrzygnąć wyłącznie prawomocny wyrok sądu.
Wcześniejsze kontrowersje wokół byłego posła
Kariera polityczna Jana B. zakończyła się w 2007 r., gdy ujawniono informacje o jego wcześniejszym zwolnieniu z pracy w szkole. Powodem miały być zarzuty dotyczące niewłaściwego zachowania wobec 12-letniej uczennicy. Sprawa nie zakończyła się jednak prawomocnym skazaniem.
Mimo tej przeszłości Jan B. prowadził w Izabelinie niepubliczną szkołę podstawową działającą od 2023 r. W ostatnich tygodniach Onet opisywał również konflikt byłego posła z matką jednej z uczennic oraz działania podejmowane przez niego wobec osób krytykujących sposób funkcjonowania placówki.
Po zatrzymaniu dyrektora pojawiły się pytania o to, w jaki sposób został zweryfikowany przed rozpoczęciem pracy z dziećmi. Ministerstwo Edukacji Narodowej i kuratorium zapowiedziały kontrolę dotyczącą przestrzegania przepisów o ochronie małoletnich. Pytania w tej sprawie skierowano także do Urzędu Gminy Izabelin oraz szkoły. Do czasu publikacji materiału nie udzieliły one odpowiedzi.
Państwowa Komisja sprawdzi, czy są inni pokrzywdzeni
Sprawą zainteresowała się Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej 15. roku życia. Jej przedstawiciele zapowiedzieli wystąpienie do prokuratury o udostępnienie akt i monitorowanie postępowania.
Komisja zwróciła uwagę, że osoba pełniąca funkcję kierowniczą w placówce dla dzieci mogła mieć kontakt z większą liczbą małoletnich. Jeżeli w przeszłości doszło do podobnych zdarzeń, ich zgłoszenie może mieć znaczenie także wtedy, gdy karalność czynu już się przedawniła. W takich przypadkach Państwowa Komisja może prowadzić postępowanie wyjaśniające i rozważyć wpis do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
Przedstawiciele Komisji wskazali również na problem nadzoru nad szkołami niepublicznymi. Ich zdaniem weryfikacja osób kierujących takimi placówkami nie powinna ograniczać się wyłącznie do sprawdzenia rejestrów karnych. Istotne są także wcześniejsze informacje dotyczące ich pracy z dziećmi, postawy oraz sposobu reagowania na sygnały o możliwym zagrożeniu.
Jeśli doświadczyłeś molestowania lub byłeś jego świadkiem, zadbaj o bezpieczeństwo i powiedz o tym zaufanej osobie. W sytuacji zagrożenia dzwoń pod 112. Zachowaj wiadomości, nagrania i inne dowody, nie kontaktuj się ze sprawcą, a zdarzenie zgłoś policji lub prokuraturze. W razie potrzeby skorzystaj z pomocy lekarza i psychologa. Dzieci i młodzież mogą zadzwonić pod 116 111.
Źródła:
- Onet – informacja o aresztowaniu byłego posła
- Onet – wcześniejsze ustalenia dotyczące byłego posła
- Kodeks karny – ISAP
- Państwowa Komisja – sprawy przedawnione
- Państwowa Komisja – zakres zadań
- Ministerstwo Sprawiedliwości – standardy ochrony dzieci
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu