Policja w Krakowie wyjaśnia okoliczności zdarzenia z udziałem dwojga obywateli Ukrainy. Kobieta miała zostać zwyzywana, zaatakowana i uderzona lub popchnięta, a towarzyszący jej mężczyzna był ścigany przez agresora. Pokrzywdzeni złożyli zawiadomienie. Część zajścia została nagrana telefonem i opublikowana w internecie.
Do zdarzenia doszło 5 sierpnia 2026 r. w rejonie ulicy Polonijnej w Krakowie, niedaleko jednego ze sklepów. Jak potwierdziła Wirtualnej Polsce Komenda Miejska Policji w Krakowie, funkcjonariusze prowadzą czynności mające pozwolić na odtworzenie przebiegu całego zajścia, a przede wszystkim ustalenie, co wydarzyło się również przed momentem rozpoczęcia nagrania.
Film, który trafił do internetu, przedstawia fragment konfrontacji. Widać na nim mężczyznę zaczepiającego dwoje obywateli Ukrainy. Kiedy orientuje się, że jego zachowanie jest rejestrowane telefonem, kieruje groźby i rusza za jednym z pokrzywdzonych. Następnie dochodzi do kontaktu fizycznego z kobietą.
Policja nie przesądza obecnie, jaki dokładnie charakter prawny miało zdarzenie. Będzie to zależało między innymi od zeznań uczestników, treści zabezpieczonego nagrania oraz ustalenia, czy zachowanie sprawcy było związane z narodowością pokrzywdzonych.
Atak na obywateli Ukrainy w Krakowie. Pokrzywdzeni złożyli zawiadomienie
Według informacji przekazanych przez Annę Wolak-Gromalę z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pokrzywdzeni bezpośrednio po incydencie skontaktowali się ze służbami, dzwoniąc pod numer alarmowy. Następnego dnia zgłosili się na komisariat i formalnie zawiadomili o zdarzeniu.
Policja potwierdza, że jednym z pokrzywdzonych jest kobieta. Miała zostać zaatakowana przez nieznanego wcześniej mężczyznę, który odgrażał się jej i kierował pod jej adresem wyzwiska. Z relacji przekazanej Wirtualnej Polsce wynika również, że agresor miał ją popchnąć albo uderzyć. Fragment tego zachowania został zarejestrowany.
Kobieta nie doznała obrażeń powodujących uszczerbek na zdrowiu. Nie oznacza to jednak automatycznie, że sprawa może zostać potraktowana wyłącznie jako niegroźna sprzeczka. Kluczowe będzie ustalenie charakteru gróźb, sposobu zachowania napastnika oraz ewentualnego związku między atakiem a narodowością pokrzywdzonych.
Nagranie może mieć w tej sprawie istotne znaczenie dowodowe, ale nie przedstawia całego zajścia. Policjanci będą więc musieli zestawić jego treść z zeznaniami pokrzywdzonych i innymi informacjami zebranymi podczas postępowania.
Policja bada możliwe tło narodowościowe incydentu w Krakowie
Na obecnym etapie postępowania krakowska policja nie podała ostatecznej kwalifikacji prawnej czynu. Funkcjonariusze podkreślają, że decyzja może zostać podjęta dopiero po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności sprawy.
Ma to szczególne znaczenie, ponieważ polskie prawo odrębnie traktuje zachowania, w których przemoc, groźby lub znieważenie wynikają z narodowości pokrzywdzonego.
Zgodnie z Kodeksem karnym przemoc lub groźba bezprawna zastosowana wobec osoby z powodu jej przynależności narodowej może stanowić przestępstwo określone w art. 119. Przepis przewiduje w takim przypadku karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.
Inną podstawę odpowiedzialności przewiduje art. 257 Kodeksu karnego. Dotyczy on między innymi publicznego znieważenia osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej albo wyznaniowej, a także naruszenia z takich powodów jej nietykalności cielesnej. Czyn taki jest zagrożony karą pozbawienia wolności do trzech lat.
Kodeks karny penalizuje również publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Sam fakt wystąpienia konfliktu między osobami różnych narodowości nie wystarcza jednak do zastosowania tych przepisów. Organy ścigania muszą wykazać, że właśnie narodowość była motywem konkretnego zachowania.
Nagranie z Krakowa jednym z kluczowych materiałów dla policji
W sprawie szczególne znaczenie może mieć film opublikowany w sieci. Materiał utrwalił część wypowiedzi agresywnego mężczyzny oraz moment, w którym rusza on za jednym z obywateli Ukrainy. Zarejestrowano również fragment dotyczący kobiety.
Nagranie nie rozstrzyga jednak samodzielnie o odpowiedzialności karnej. Śledczy muszą ustalić również przebieg wydarzeń bezpośrednio poprzedzających rozpoczęcie filmu. Dopiero pełny materiał pozwoli ocenić zarówno zachowanie wszystkich uczestników, jak i motywację osoby podejrzewanej o agresję.
Na tym etapie policja nie informowała o zatrzymaniu sprawcy ani przedstawieniu zarzutów. Nie oznacza to również, że przesądzono już, iż doszło do przestępstwa motywowanego uprzedzeniami narodowościowymi. Taką ocenę można sformułować dopiero na podstawie materiału dowodowego.
Sprawa pozostaje na etapie policyjnych czynności prowadzonych po zawiadomieniu złożonym przez pokrzywdzonych.
Przestępstwa na tle narodowościowym. Kodeks karny przewiduje surowe sankcje
Przepisy dotyczące przestępstw motywowanych narodowością mają zastosowanie niezależnie od tego, jakiej narodowości jest pokrzywdzony. Ochrona obejmuje zarówno grupy ludności, jak i pojedyncze osoby.
W praktyce bardzo istotne jest rozróżnienie zwykłej agresji, znieważenia lub naruszenia nietykalności cielesnej od czynu popełnionego właśnie z powodu przynależności narodowej. W drugim przypadku motyw sprawcy staje się jednym z podstawowych elementów oceny prawnej.
Policja, informując o sposobach reagowania na mowę nienawiści, wskazuje między innymi na art. 119, art. 256 i art. 257 Kodeksu karnego. Przepisy obejmują odpowiednio przemoc lub groźbę bezprawną motywowaną między innymi narodowością, nawoływanie do nienawiści oraz publiczne znieważenie lub naruszenie nietykalności cielesnej z powodów narodowościowych.
To właśnie dlatego kwalifikacja prawna zdarzenia z 5 sierpnia nie została jeszcze przesądzona. Policja musi najpierw ustalić pełny przebieg zajścia i zebrać materiał pozwalający odpowiedzieć na pytanie, czym kierował się agresor.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu