Właścicielowi psa, który pogryzł człowieka, grozi nawet więzienie
W ciemnej uliczce napadł na panią Idę pies i wbił kieł w jej łydkę. Kobieta wezwała przez komórkę policję. – Całej sprawy by nie było, gdyby pan trzymał psa na smyczy i w kagańcu, bo od razu widać, że to krewki zawodnik – zauważył policjant, spoglądając na warczącego czworonoga, na oko krzyżówkę rottweilera z wilczurem.