- Polska powinna udzielić pomocy każdemu obywatelowi Ukrainy, który tu przybędzie, a także bezpaństwowcom i obywatelom innych państw, którzy mieszkali w Ukrainie przed wybuchem wojny - mówi dr Arleta Nerka z Zakładu Prawa Pracy Akademii Leona Koźmińskiego
Natychmiast po napaści Rosji na Ukrainę byliśmy świadkami wielkiego społecznego „pospolitego ruszenia” obywateli. Czy jednak sprawdziliśmy się jako państwo – w momencie kryzysu uchodźczego?
Obserwujemy akcję społecznej na niespotykaną dotąd skalę i wielu z nas w niej uczestniczy. Pomoc dla uchodźców z Ukrainy jest ogromna, ale wydaje się, że właśnie z tego względu istnieje pilna potrzeba koordynacji tych działań przez administrację publiczną. Chodzi o odpowiednie mechanizmy, które obejmują inicjatywy oddolne, społeczne, ale również takie, które obejmą działania organizacji non-profit, NGO i inne podmioty. Zwracają na to uwagę przede wszystkim organy samorządu terytorialnego, wprowadzając mechanizmy pozwalające skoncentrować inicjatywy indywidualne, oddolne, które są oczywiście jak najbardziej potrzebne, ale wymagają usystematyzowania, by ta pomoc była szybsza i efektywniejsza, a czasami po prostu się nie marnowała. Często bywa tak, że gdy na jednym odcinku przygranicznym jest czegoś nadmiar, a na drugim tego brakuje – tutaj jest bardzo widoczna potrzeba skoordynowanych działań, ale też ich profesjonalizacja, zwłaszcza w zakresie udzielania pomocy prawnej niezbędnej dla legalizacji pobytu, korzystania z różnych form pomocy ze strony państwa, od zapewnienia lokum po świadczenia pieniężne, opiekę zdrowotną czy edukację dzieci.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.