Projekt ustawy frankowej nie uzdrowi sytuacji. Wręcz przeciwnie – grozi on instytucjonalizacją niepewności prawnej, pogłębieniem podziałów społecznych oraz przerzuceniem kosztów ryzykownych decyzji kredytowych na państwo i podatników.
W Polsce trwa obecnie debata nad nową inicjatywą legislacyjną, potocznie nazywaną ustawą frankową. Projekt ten ma na celu rozładowanie zatorów sądowych wywołanych lawiną pozwów dotyczących kredytów frankowych (CHF) oraz przywrócenie równowagi w tej kwestii, która głęboko spolaryzowała polskie społeczeństwo. Jednak bliższa analiza pokazuje, że projekt nie realizuje żadnego z tych celów. Wręcz przeciwnie – grozi on instytucjonalizacją niepewności prawnej, pogłębieniem podziałów społecznych oraz przerzuceniem kosztów ryzykownych decyzji kredytowych na państwo i podatników.
To najnowszy rozdział w trwającej od ponad dekady sadze prawno-politycznej. Aby zrozumieć, co naprawdę jest stawką, należy wrócić do początków – jak kredyty we frankach szwajcarskich stały się rozwiązaniem problemu mieszkaniowego w Polsce i jak ich traktowanie przez sądy i decydentów po kryzysie finansowym stworzyło precedens, który blokuje system sądownictwa i zagraża stabilności całego systemu finansowego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.