Czytelnicy wciąż będą wypożyczać książki z bibliotek całkowicie za darmo, ale na konta twórców i wydawców trafią znacznie większe rekompensaty. Sejm przegłosował nowelizację prawa autorskiego, która podwaja pulę środków przeznaczonych na tzw. Public Lending Right (PLR). Zobacz, o jakich konkretnie kwotach dla polskiego rynku książki zadecydowali posłowie.
Wyższe wpływy z systemu PLR dla twórców i wydawców
Program wynagrodzeń za wypożyczenia biblioteczne ma na celu zrekompensowanie autorom i wydawcom potencjalnej utraty dochodów ze sprzedaży ich książek, gdy są one za darmo udostępniane czytelnikom w bibliotekach publicznych. W Polsce system ten funkcjonuje od 2016 roku i dotyczy publikacji powstałych lub wydanych w języku polskim.
W związku z potrzebą dostosowania mechanizmu do aktualnych uwarunkowań ekonomicznych, 18 września 2026 r. Sejm przegłosował nowelizację ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jak podaje serwis prawo.pl, przepisy zakładają skokowe podniesienie poziomu dofinansowania, co w praktyce oznacza podwojenie środków trafiających do podmiotów z rynku wydawniczego. Dotychczasowa suma przeznaczona na wynagrodzenia w systemie Public Lending Right (PLR) stanowiła równowartość 5 proc. kwoty wydanej na zakupy biblioteczne w roku poprzednim. Zgodnie z nowymi przepisami, limit ten wrośnie do poziomu 10 proc.
Konkretne wyliczenia resortu. Miliony trafią na rynek
Zmiana wskaźnika procentowego ma bezpośrednie przełożenie na kwoty, jakie zasilą rynek. Z wyliczeń Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w którym opracowano projekt (na etapie prac rządowych widniejący pod numerem UD393), wynika, że w 2025 r. całkowita kwota wypłacona beneficjentom opiewała na ok. 5 mln zł. Lwia część tej puli, czyli 3,8 mln zł, powędrowała do twórców (m.in. autorów, tłumaczy i ilustratorów), a 1,2 mln zł otrzymali wydawcy.
Resort przewiduje, że po podwojeniu limitu finansowania, środki kierowane bezpośrednio do twórców wzrosną do około 7,6 mln zł. W przypadku wydawców szacuje się wzrost do pułapu około 2,5 mln zł.
Co z opłatami dla czytelników i obsługą funduszu?
Dla samych odbiorców nowelizacja nie przyniesie żadnych negatywnych konsekwencji finansowych. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów stanowczo podkreśla, że czytelnicy nadal nie będą ponosić jakichkolwiek opłat za wypożyczanie książek.
Za faktyczny podział i wypłaty wynagrodzeń wciąż odpowiadać będzie Stowarzyszenie Autorów i Wydawców Copyright Polska, będące organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Zostało ono wyznaczone do tej roli przez MKiDN w drodze konkursu. Środki zasilające wypłaty wynagrodzeń w ramach systemu Public Lending Right pochodzą bezpośrednio z Funduszu Promocji Kultury. Co istotne, organizacja zarządzająca podziałem funduszy zachowa prawo do pobrania na koszty własnego funkcjonowania nie więcej niż 10 proc. wartości przyznanego wynagrodzenia.
Źródło: prawo.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu