Autopromocja

W kawiarni legalnie poczytamy Prusa, ale Tokarczuk już nie

książki, książka, stare książki
W kawiarni legalnie poczytamy Prusa, ale Tokarczuk już nieShutterStock
23 maja 2012

Lokale, które udostępniają książki do poczytania, łamią prawo. Chyba że prawa autorskie do nich wygasły. Zresztą, nawet gdyby właściciele chcieli płacić tantiemy, nie mają komu.

W każdym dużym mieście jest po kilka kawiarni, w których elementem wystroju są regały z książkami. Klienci mogą sobie do kawy wziąć jakąś pozycję z półki i poczytać przy stoliku. Problem w tym, że taka działalność jest nielegalna.

– Formalnie rzecz biorąc, jest to naruszenie przepisów o prawie autorskim – przyznaje dr Krzysztof Siewicz, prawnik specjalizujący się m.in. w prawie autorskim, współpracownik kancelarii Grynhoff Woźny Wspólnicy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.