Donald Tusk i Waldemar Pawlak mają w ciągu kilku dni zdecydować o szczegółach zmian w systemie emerytalnym. Kluczem są uzgodnienia dotyczące wydłużenia wieku emerytalnego i tego, w jaki sposób zrekompensować ten zamiar kobietom. Projekt ustawy jest praktycznie gotowy i resort pracy czeka na polityczne zielone światło z góry.
Ludowcy o warunkach kompromisu z PO dyskutowali wczoraj na posiedzeniu Naczelnego Komitetu Wykonawczego. Na razie oficjalnie domagają się nadal, by za każde urodzone dziecko wiek emerytalny dla matki był skracany o trzy lata. Ale z nieoficjalnych informacji wynika, że w negocjacjach Tuska i Pawlaka omawiane są inne zastępcze rozwiązania korzystne dla matek. Miałyby się one jednak znaleźć w projekcie innych przepisów, które towarzyszyłyby ustawie podnoszącej wiek emerytalny. – Jesteśmy blisko, ale niuanse pozostają – podsumowuje jeden z polityków PSL. PO dopuszcza jakiś gest pod adresem ludowców, bo Tuskowi najbardziej zależy na tym, by cała ustawa wydłużająca wiek emerytalny weszła w życie jak najszybciej. To ma być czytelny sygnał dla rynków zapewniający o determinacji w przeprowadzaniu refom. Projekt może być gotowy lada dzień, choć prawdopodobnie do konsultacji wejdzie w połowie lutego. – Zgodnie z planem rząd musi przyjąć i przysłać do Sejmu ustawę do końca marca – mówi DGP poseł PO Sławomir Neumann.
Przywileje emerytalne kosztują rocznie 20 mld zł
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.