Dwa miesiące ma trwać dyskusja o rządowym raporcie dotyczącym naprawy systemu emerytalnego. Zapowiedź premiera Donalda Tuska o tak długich, jak na polskie zwyczaje, konsultacjach można byłoby uznać za gest dobrej woli wobec Polaków, gdyby nie fakt, że raport został przedstawiony w najgorszym z możliwych terminów, czyli w czasie wakacji.
Jest mało prawdopodobne, że odpoczywający w górach lub nad morzem Polacy będą sobie zaprzątać głowę propozycjami zmian w systemie emerytalnym. Gdzieś w tle będzie się toczyć gra o miliardy złotych, bo warianty zmian przedstawione przez rząd są rewolucyjne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.