Dziś mija termin, w którym minister finansów ma zdecydować o ewentualnej dodatkowej podwyżce najniższych świadczeń emerytalnych, o którą w efekcie nacisków strony związkowej prosi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.
Jutro na Śląsku odbędzie się strajk generalny, w którym wezmą udział nie tylko górnicy, lecz także kolejarze, energetycy oraz pracownicy zakładów, w których przeprowadzono referenda strajkowe. Związkowcy mają nadzieję, że uda się im przekonać stronę rządową do ustępstw.
– Udało się nam zainteresować resort pracy tegoroczną waloryzacją. Na podwyższenie świadczeń zostanie bowiem wydane kilkaset milionów mniej niż założono – zauważa Andrzej Strębski, ekspert OPZZ ds. emerytalno-rentowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.