Wójt, burmistrz lub prezydent miasta może przyznać nieubezpieczonemu pacjentowi na 90 dni prawo do świadczeń opieki zdrowotnej. Dzięki temu szpital otrzyma zapłatę za leczenie takiej osoby.
Zdarza się, że do ZOZ trafia pacjent w tzw. stanie nagłym (stan nagłego zagrożenia zdrowotnego), który nie posiada ubezpieczenia zdrowotnego. Co oczywiste, ZOZ nie może odmówić takiej osobie udzielenia pomocy medycznej. Zabrania tego art. 7 ustawy z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (Dz.U. z 2007 r. nr 14, poz. 89 z późn. zm.). Teoretycznie w takiej sytuacji koszt udzielonych świadczeń zdrowotnych, co do zasady, powinien pokryć sam pacjent. Jednak powstaje problem, gdy nie ma on odpowiednich środków. Wówczas ZOZ ponosi straty. Nie musi tak być, bo istnieje prawna możliwość odzyskania poniesionych wydatków. Umożliwia to ustawa z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 z późn. zm.). Przewiduje ona, że świadczeniodawca (np. ZOZ), który udziela świadczenia pacjentowi w stanie nagłym, może zwrócić się do wójta (burmistrza, prezydenta) gminy o wydanie decyzji potwierdzającej prawo tego pacjenta do świadczeń opieki zdrowotnej. Jest to jednak ograniczone pewnymi warunkami (art. 2 ust. 1 pkt 2). Otóż pacjent ten powinien:
• posiadać obywatelstwo polskie,
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.