Wyrok Sądu Najwyższego sprzed kilku dni kończy sprawę karną kierowniczki z Ikei. Wkrótce natomiast ma zapaść prawomocne orzeczenie w sprawie prawidłowości zwolnienia pracownika za homofobiczne wpisy. W obydwu pojawia się wątek dyskryminacji, który można oceniać odrębnie.
Kilka dni temu zakończył się wątek karny sprawy słynnego już zwolnienia pracownika krakowskiej Ikei, który na firmowym forum internetowym negatywnie wypowiadał się o osobach LGBT+, cytując przy tym Biblię. W tej sprawie kierowniczka działu HR pracodawcy, oskarżona o dyskryminację na tle wyznaniowym, została prawomocnie uniewinniona. W ubiegłą środę prawidłowość tego orzeczenia potwierdził Sąd Najwyższy, oddalając kasację prokuratora i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego (pisaliśmy o tym: „SN po stronie kierowniczki z Ikei”, DGP nr 198/2023).
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)