Potrzebowałem pilnie wolnego w pracy. Poinformowałem szefa, że nie będzie mnie przez dwa dni, ale nie wyraził zgody, tłumacząc to pilnymi zamówieniami od klientów. Do pracy jednak nie poszedłem, a gdy się pojawiłem, powiedział, że tym razem nie wyciągnie konsekwencji, ale żebym nie nadużywał tego prawa, bo będę miał nieprzyjemności. Czy rzeczywiście coś mi grozi i dlaczego? – pyta pan Zenon.
Urlop na żądanie jest przywilejem pracownika, z którego może skorzystać w nagłych, losowych lub innych, wyjątkowych sytuacjach. Przepisy prawa pracy nie precyzują jednak, czym są te wyjątkowe sytuacje. Określają tylko, że pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż czterech dni urlopu w każdym roku kalendarzowym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.