To, czy nauczyciel ma odprowadzać składki, zależy od tego, czy student się czegoś nauczył na zajęciach. Tak uważa zakład i domaga się zaległych wpłat.
Trwają wzmożone kontrole na uczelniach i w firmach szkoleniowych. Zakład Ubezpieczeń Społecznych chce wiedzieć, dlaczego wykładowcy prowadzą odpłatne kursy czy zajęcia na podstawie umowy o dzieło, która jest wyłączona z systemu ubezpieczeń społecznych i nie trzeba od niej odprowadzać żadnych składek. W wyniku kontroli ZUS stwierdza, że prowadzenie wykładów tak naprawdę polega na świadczeniu usług, a nie stworzeniu dzieła. Zatem powinna być zawarta umowa-zlecenie, od której odprowadza się składki. W efekcie zakład wydaje decyzję o zapłacie. Nawet za 6–7 lat wstecz. Sytuacja tym bardziej zaskakuje, że kontrolerzy podważają umowy o dzieło, które wcześniej uznali za prawidłowe.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.