Wyrzuceni poza system emerytalny. Artyści na starość będą przymierać głodem

grafik
Część idzie do korporacji, porzucają marzenia o sztuce i harują po kilkanaście godzin dziennie, np. w reklamieShutterStock
26 lutego 2017

Wyrzuciliśmy twórców poza system emerytalny, ale oni sobie na tym marginesie poradzą. Kłopoty zaczną się, kiedy się zestarzeją i zniedołężnieją.

Dokąd będę zdrów na umyśle, będę pracował. A jak zachoruję na alzheimera, to nie będę się przecież martwił – mówi Andrzej Ballo, scenarzysta, muzyk, dramaturg i poeta. W każdej z wykonywanych profesji – freelancer. Modelowy przedstawiciel rzeszy ludzi wolnych zawodów, tych wszystkich literatów, dziennikarzy, fotografików, plastyków i muzyków, którzy muszą się nagimnastykować, żeby jakoś przeżyć i jeszcze sobie pożyć. Ballo, jak wszyscy, żyje od zlecenia do zlecenia. Bez etatu, bez płacenia składek, bez stabilności i bez zabezpieczenia na przyszłość.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.