Nędzna pensja i nadgodziny, za które nikt nie płaci. Komendy, w których meble pamiętają PRL. Brak papieru do drukarek i zawirusowane komputery. Radiowozy, które ledwo jeżdżą. Za kilka dni w ramach protestu mundurowi mają wyjść na ulice.
Średniej wielkości miasto na południu Polski. Noc, w radiowozie dwaj młodzi policjanci, którzy będą patrolować ulice do rana. Po północy dostają informację o bójce w parku. Dyspozytor uprzedza, że może być gorąco. W zadymie bierze udział co najmniej kilkanaście osób, prawdopodobnie kiboli, którzy są pijani i mogą mieć przy sobie ostre narzędzia. Centrala przypomina, by patrol zachował ostrożność.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.