Kotłownia. Nie taka jak w „Misiu”, gdzie siedział facet z papierosem, odbierał telefony i mówił: „Czy ja palę, pani kierowniczko? Ja palę cały czas”. Nowe kotłownie mieszczą się na wyższych piętrach biurowców w warszawskim city. Obok największych instytucji finansowych, urzędów państwowych i gigantów konsultingu. W tej nowej kotłowni ma kipieć od emocji i agresji. Stąd nazwa – pochodząca od angielskiego „boiler room”.
Te emocje i agresja są potrzebne, żeby łapać za telefon i wydzwaniać do ludzi w całej Polsce. I naciągać ich na pieniądze. Czasem mniejsze, a czasem spore. W nagrodę za złapanie odpowiedniej liczby frajerów alkohol i narkotyki w ilościach, jakich nie widzieliście w życiu. „Zapi…lasz albo wypi…lasz”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)