Dziennik Gazeta Prawana logo

Woś o książce Ratajczaka: Halo, tu Anna German…

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
5 października 2018

Kotłownia. Nie taka jak w „Misiu”, gdzie siedział facet z papierosem, odbierał telefony i mówił: „Czy ja palę, pani kierowniczko? Ja palę cały czas”. Nowe kotłownie mieszczą się na wyższych piętrach biurowców w warszawskim city. Obok największych instytucji finansowych, urzędów państwowych i gigantów konsultingu. W tej nowej kotłowni ma kipieć od emocji i agresji. Stąd nazwa – pochodząca od angielskiego „boiler room”.

Te emocje i agresja są potrzebne, żeby łapać za telefon i wydzwaniać do ludzi w całej Polsce. I naciągać ich na pieniądze. Czasem mniejsze, a czasem spore. W nagrodę za złapanie odpowiedniej liczby frajerów alkohol i narkotyki w ilościach, jakich nie widzieliście w życiu. „Zapi…lasz albo wypi…lasz”.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.