Armia nie chce płacić byłym żołnierzom, którzy po przejściu na emeryturę pracowali w niej dalej jako cywile. A sądy uznają, że ci mają prawo do tych pieniędzy.
Interpelację (nr 23061) w sprawie problemów byłych wojskowych złożyła posłanka Joanna Schmidt po liście emerytowanego żołnierza. „Zgodnie z art. 911 par. 1–2 kodeksu pracy pracownikowi z chwilą ustania stosunku pracy i przejścia na emeryturę przysługuje odprawa emerytalna. Jej wielkość jest uzależniona od ilości przepracowanych lat. Niestety organy wojskowe nie wykonują tego przepisu i odmawiają wypłaty odpraw emerytalnych pracownikom – emerytom wojskowym” – czytamy w liście. Żołnierz nadmienia dalej, że wyroki sądowe są korzystne dla skarżących, i pyta, dlaczego Ministerstwo Obrony Narodowej przyjęło taką strategię, narażając tym samym Skarb Państwa na straty w postaci konieczności uiszczenia odsetek oraz ponoszenia kosztów sądowych.
Mężczyzna ma 69 lat, jest emerytem wojskowym, ale nadal pracuje. I obawia się, że zostanie zmuszony przez swojego pracodawcę, czyli wojsko, do przebycia upokarzającej ścieżki sądowej, aby otrzymać to, co mu się należy. – Wielu kolegów będących w podobnej sytuacji rezygnuje ze składania pozwów, gdyż nie pozwala im na to honor. Jeszcze więcej osób nie ma pojęcia, że taka ścieżka jest w ogóle możliwa i ich szanse na wygraną są niemal stuprocentowe – mówi DGP. I dodaje, że kwoty, o które powinni się upominać byli wojskowi, są spore – to kilkanaście, czasem kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie wypłacając ich beneficjentom, armia oszczędza.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.