Piekło polskiej telepracy: Miała być wybawieniem, w Polsce stała się koszmarem [RECENZJA]

Rafał Woś
Rafał WośDGP / Wojtek Gorski
2 listopada 2018

Telepraca miała być wybawieniem. Dla wielu stała się jednak koszmarem. Zwłaszcza w takim kraju jak Polska.

Dwoje socjologów i kulturoznawca podjęli się opisania świata polskiej telepracy – wykonywania zawodowych obowiązków „po nowemu”, to znaczy bez konieczności wychodzenia z domu. Telepraca ma teoretycznie wiele zalet. Nie traci się czasu na dojazdy (to ważne w kontekście marnej komunikacji publicznej w wielu polskich miastach). Dostajemy też obietnicę pełnej koncentracji na wykonywanym zadaniu (żadnych bezsensownych pogaduszek i towarzyskiej prokrastynacji). No i oczywiście ma nam umożliwić godzenie obowiązków domowo-rodzicielskich z zawodowymi. Nie trzeba wydawać pieniędzy na nianię, która odbierze dziecko z placówki opiekuńczej (te publiczne zamykają się najpóźniej o godz. 18). Słowem: same plusy. Telepraca to praca XXI wieku! Klasa pracownicza umarła, niech żyje klasa kreatywna! Tak miało być, ale wyszedł z tego niezły bigos.

Pozostało 75% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.