Policja choruje bez konsekwencji, a Kowalski ścigany przez ZUS

Policja
Objęcie zmianami, które mają na celu skuteczniejsze kontrole absencji chorobowych, tylko ubezpieczonych w ZUS może wzbudzać kontrowersjeShutterStock
7 grudnia 2018

Brak konsekwencji, a przez to jeszcze większe nierówności wśród pracowników – tak podejście rządzących do kontroli absencji chorobowych i ostatnie zmiany przepisów w tym zakresie oceniają specjaliści.

Rząd podjął próbę walki z nadużywaniem zwolnień lekarskich przez pracowników. Obowiązujące od grudnia e-zwolnienia dostarczą ZUS i pracodawcy natychmiastowej informacji o wydanym zaświadczeniu. To efekt kilkukrotnie nowelizowanej ustawy z 15 maja 2015 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1066 ze zm.). Dodatkowo – na mocy ustawy z 9 listopada 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym (Dz.U. poz. 2244), która nowelizuje m.in. ustawę z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1368 ze zm.; dalej: ustawa zasiłkowa) – od początku przyszłego roku ZUS zyska możliwość wezwania chorego na kontrolę m.in. telefonicznie lub e-mailowo, co ma przyspieszyć kontroli weryfikację, czy dana osoba rzeczywiście choruje. Ale te nowe zasady kontroli nie obejmą wszystkich zatrudnionych.

– Będą dotyczyły tylko ubezpieczonych podlegających pod ZUS – informuje Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.