Poczytałam sobie o dżentelmenach (blog CzasGentlemanow.pl – polecam) i zrozumiałam, dlaczego tych panów nie lubię. Można tam dowiedzieć się o ich zwyczajach, choćby w regulowaniu należności finansowych. Otóż jeśli prawdziwy dżentelmen nie spłacał swoich długów, to tylko względem drobnych sklepikarzy, szewców, krawców – jako ludzi niehonorowych. Kompromitacją było dopiero nie spłacać długów między ludźmi honoru – dżentelmenami.
Co więc poradzę, że kiedy słyszę „dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają”, od razu przeczuwam, że nie chodzi tu bynajmniej o savoir-vivre, lecz o cieńszy lub grubszy szwindel? Jestem przekonana, że zwyczajowe wyciszanie rozmów o płacach, pensjach i dochodach to zmowa tych, którzy mają, przeciwko tym, którzy nie mają. Jeśli bowiem systematycznie wpajać wyrobnikom, że gadanie o forsie to nietakt i wstyd, ci gotowi są uwierzyć, że pracują dla przyjemności i prestiżu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)