Szkoły bez sześciolatków i pieniędzy

Nauczyciel prowadzący lekcję
Nauczyciel prowadzący lekcjęShutterStock
28 listopada 2011

Gminy protestują przeciwko przesunięciu o dwa lata terminu obowiązku szkolnego dla sześciolatków. Uważają, że ta zmiana nie wpłynie na polepszenie warunków ich nauki.

O ile z przełożenia terminu rozpoczęcia nauki przez sześciolatków cieszy się część rodziców, o tyle spotyka się ono z ostrą krytyką władz gmin i miast. Wskazują one, że nie będą inwestować w szkoły w najbliższych dwóch lat, bo rząd zmusza je do ograniczania wydatków bieżących, a oświata generuje najwięcej tego typu kosztów.

674910-i02-2011-229-18300010b-803.jpg
Kalendarium obniżania wieku szkolnego

Dodatkowo przesunięcie obowiązku szkolnego oznacza, że samorządy dostaną w tym czasie mniejszą subwencję oświatową. Wciąż otrzymują ją tylko na ucznia. Gdyby sześciolatki poszły do szkoły, subwencja byłaby wyższa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.