Nadal nie wiadomo, czy sześciolatki będą musiały pójść do pierwszej klasy za rok, czy może później.
Nowy rząd podtrzyma deklarację premiera Donalda Tuska dotyczącą odroczenia w czasie terminu obowiązkowego wejścia sześciolatków do szkół. Nie wiadomo jednak, czy zwłoka we wprowadzeniu obowiązku wyniesie rok, czy będzie dłuższa.
O tym w ciągu kilku dni premier Donald Tusk ma rozmawiać z nową minister edukacji Krystyną Szumilas. – Do tego czasu żadna decyzja nie zostanie podjęta – mówi nasz informator z resortu. Podkreśla natomiast, że na sto procent data wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków zostanie przełożona w czasie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.