Skończyły się złote czasy szkół wyższych. Na naszych oczach trwa ich walka o przetrwanie. Właśnie w tym momencie rząd zdecydował się dać im pełną autonomię. Pytanie tylko, kto na tym skorzysta – uczelnie czy studenci? I kto wyjdzie z tej walki z tarczą, a kto na niej?
Reforma szkolnictwa wyższego, która wejdzie w życie już w październiku, da uczelniom autonomię w układaniu programów studiów. Przestaną obowiązywać standardy kształcenia, które określają m.in., jaką liczbę godzin musi spędzić student na konkretnych zajęciach, aby otrzymać dyplom. To oznacza, że odpowiedzialność za jakość kształcenia będzie spoczywała tylko na szkole. Ministerstwo ma nadzieję, że dzięki większej autonomii uczelnie szybciej będą mogły reagować na zapotrzebowania pracodawców w regionie. Tym samym ich absolwenci nie będą mieli problemu z szybkim znalezieniem pracy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
