Do końca roku aptekarze muszą zawrzeć z NFZ umowy na realizację recept. Są one dla nich niekorzystne. Jednak jeśli ich nie podpiszą, nie będą mogły sprzedawać leków refundowanych
Za realizację recepty wypisanej na złym druku aptekarzowi od przyszłego roku będzie grozić kara finansowa albo, co gorsza, rozwiązanie umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). Bez tej umowy – zgodnie z nowymi przepisami ustawy o refundacji cen leków – apteka nie będzie mogła sprzedawać leków refundowanych. W praktyce może to oznaczać, że po prostu zbankrutuje.
Dlatego farmaceuci już zapowiadają, że będą znacznie bardziej rygorystycznie podchodzić do realizacji recept. W efekcie pacjent, który przyjdzie z formularzem niespełniającym wszystkich wymogów stawianych farmaceutom przez NFZ, odejdzie od okienka z kwitkiem. Leku nie wykupi również osoba, której lekarz błędnie wypełnił druk (np. źle podał dawkę leku). Aptekarz zrealizuje recepty tylko z takimi błędami, które ma prawo sam poprawić (np. dopisze dane adresowe pacjenta).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.