Kończy się era darmowych staży. Wszystko przez niż demograficzny

Firmy najczęściej szukają stażystów podczas targów pracy
Firmy najczęściej szukają stażystów podczas targów pracyDGP
3 czerwca 2011

Firmy zaczynają płacić praktykantom od 1,5 do 3 tys. zł. Najlepszym oferują stałą pracę. To efekty początku niżu demograficznego na uczelniach.

Adamed, Agros-Nowa, Software Mind czy ING Bank Śląski – to tylko niektóre przykłady firm, które w tym roku wprowadziły specjalne programy stażowe dla studentów. Z danych agencji rekrutacyjnych wynika, że liczba takich ofert w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosła o 50 – 60 proc.: np. na portalu Pracuj.pl. w kwietniu było ich 1,5 tys., a w agencji Work Service ponad 2 tys.

Co ciekawe, większość firm oferuje praktykantom całkiem przyzwoite pieniądze. Najniższe wynagrodzenie wynosi 1,4 tys. zł, a najwyższe nawet 4 tys. zł. To nowy trend, bo do tej pory przedsiębiorstwa traktowały studentów jak darmową siłę roboczą, twierdząc, że absolwenci nic nie potrafią, a przyuczenie ich do zawodu to koszty.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.