„Dam pracę za granicą przy zbiorze truskawek, na budowie, w restauracji czy magazynie” – przed 1 maja, kiedy nastąpi otwarcie niemieckiego rynku pracy, rośnie liczba takich ogłoszeń. W ślad za wzmożonym zainteresowaniem wyjazdami przybywa oszustów, którzy chcą zarobić na pośrednictwie pracy.
W ubiegłym tygodniu wróciło do Polski ponad 20 osób, których pośrednik wysłał do pracy w Hiszpanii, obiecując im dobrze płatną pracę w hotelach na Costa Brava. Od każdej zainkasował po 2 tys. zł za koszty transportu i mieszkania oraz proces rekrutacyjny. Na miejscu okazało się, że na Polaków nikt nie czeka. W Hiszpanii, gdzie bezrobocie sięga 20 proc., o pracę jest trudniej niż w Polsce.
Wysypu takich oszustw eksperci z resortu pracy, Fundacji Itaka i Polskiego Forum HR spodziewają się po otwarciu niemieckiego rynku pracy. Według Wiesława Gomulskiego, psychologa pracy, najbardziej narażone na oszustwa są osoby słabo wykształcone, młode, nieznające języka i będące bez pracy przez 2 – 6 miesięcy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.