Rosnąca liczba prywatnych przedszkoli i żłobków to dowód, że państwo powinno nauczyć się nie przeszkadzać. Jeśli nie zapewnia opieki przedszkolakom, niech pozwoli robić to obywatelom.
Gdyby 12 lat temu dopuszczono prywatne kasy chorych, szpitale byłyby dziś w innej sytuacji. Bo nawet wtedy, mimo braku zachęt ze strony państwa, firmy ubezpieczeniowe wykupywały w szpitalach usługi dla swoich klientów. Dobre placówki, które podpisywały kontrakty, remontowały sale i kupowały sprzęt. I nagle odebrano im możliwość podpisywania takich umów.
Trzy lata temu obecna ekipa zapowiedziała likwidację państwowych domów dziecka, które są droższe w utrzymaniu i nie wychowują. Miały je zastąpić rodzinne domy dziecka – tańsze i osiągające świetne wyniki wychowawcze. Ale aparat urzędniczy obronił stan posiadania.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.